Gdybym mógł cofnąć się w czasie, nie zmieniłbym żadnej decyzji. Nawet tych, które kosztowały mnie łzy, bezsenne noce i utratę ważnych ludzi.
Wróciłbym tylko do jednego dnia – zwykłego dnia z osobą, której już nie ma. Usiadłbym obok, wyłączył telefon i naprawdę słuchał. Powiedziałbym wszystko, co wtedy wydawało się, że „jeszcze zdążę powiedzieć”.
Dziś wiem, że największym błędem nie są złe decyzje. Największym błędem jest odkładanie miłości, wdzięczności i rozmów na później, bo później nie zawsze nadchodzi.
Nie chciałbym zmieniać przeszłości. Chciałbym tylko na chwilę jeszcze raz przeżyć ten jeden dzień i pożegnać się tak, jak powinienem.